Kiedy nadchodzi mróz, powiedzenie "medycyna pod psem" nabiera nowego znaczenia.

W każdym klasztorze jest tzw. salka rekreacyjna - coś w rodzaju salonu. Tam bracia spotykają się na kawie, na pogaduszkach, na grach planszowych itp. Jeśli w tej salce jest też telewizor (a zazwyczaj jest), to też na wspólnym oglądaniu tego, co akurat się napatoczy. Wtedy wiadomo - kto ma pilot, ten ma władzę.
My zrezygnowaliśmy z klasycznej telewizji na rzecz streamingu i youtube. Wspólnie oglądamy więc filmy. Ostatnio nowość z serii Indiana Jones: Królewska przygoda.

Codzienny heroizm wymaga posłuszeństwa. Od samego rana.

Co mówi lekarz do francmana, gdy chce zbadać jego gardło? ... Powiedz: Aaaaaaamen.

Dzisiaj każdy jest (prawie) cały czas pod telefonem. Dosłownie pod. Tylko rozmówców coraz mniej, a coraz więcej pleciug.

Jeszcze 35 lat temu w jednym z naszych klasztorów międzymiastowe rozmowy telefoniczne trzeba było zamawiać przez centralę. Dzwoniło się na centralę telefoniczną, podawało numer z którym się chciało rozmawiać i się czekało. A centrala łączyła... albo i nie.

W starych klasztorach prawie zawsze w ogrodzie był staw - dla ryb, dla lodu i dla uciechy.

Dobrze jest łączyć w pracy przyjemne z pożytecznym.

A może zimą ptaszkom powinniśmy dać coś na ciepło, np. kawę i tosty?

Do śnieżnej zimy tęskni się tym bardziej, im się jest dalej od łopaty.

Starsi bracia wspominają, jakie to kiedyś były zimy i ile to śniegu napadało. Z każdą opowieścią śniegu przybywa, a i łopaty są coraz większe.

 

Niedziela Chrztu Pańskiego kończy liturgiczny okres Narodzenia Pańskiego. Rozpoczął się sezon na okazyjny zakup używanych świątecznych drzewek.