Mycie okien na spidermana.


Dzwoniłeś?

Luźna myśl na Dzień Kobiet: Gdyby wszyscy byli braćmi, to by nie było sióstr.

A miały być gruszki na wierzbie.

W związku z coraz większą średnią wieku zakonników w naszym kraju, klasztorne sklepiki powinny się nazywać "Antykwariat".

Koniec ferii jak zawsze przyszedł z nienacka. Szybka wiosna zaskoczyła narciarzy.

Drugi tydzień ferii rozpoczęty. Trzeba być ciągle gotowym. Nawet, gdy się nie ma już licencji na pomaganie.

Warto czytać książki. Papierowe, elektroniczne... książki. Naukowe, przygodowe, historyczne, fantastyczne... książki. Książki czytać warto.

Nie trzeba być olimpijczykiem, żeby cieszyć się z jazdy na nartach. Pod warunkiem, że ma się narty... i śnieg pod nimi.

Rozpoczęły się ferie! Inaczej mówiąc: Módl się i podawaj amunicję.

W każdej wspólnocie bywają specjaliści od porządkowania świata i inni od porządkowania domu. Tych pierwszych jest więcej.

Na dziś: Jaka pogoda, taki obrazek.

Nie trzeba być bohaterem, by być światłem. Czy trzeba?

Nie daj się zwieść! Mróz ustał, dzień się wydłużył i słońca jakby więcej, ale mamy dopiero początek lutego. Na wiosnę przyjdzie jeszcze poczekać.

Pamiętaj - im mniej mrozu, tym mniej lodu!

Kiedy nadchodzi mróz, powiedzenie "medycyna pod psem" nabiera nowego znaczenia.

W każdym klasztorze jest tzw. salka rekreacyjna - coś w rodzaju salonu. Tam bracia spotykają się na kawie, na pogaduszkach, na grach planszowych itp. Jeśli w tej salce jest też telewizor (a zazwyczaj jest), to też na wspólnym oglądaniu tego, co akurat się napatoczy. Wtedy wiadomo - kto ma pilot, ten ma władzę.
My zrezygnowaliśmy z klasycznej telewizji na rzecz streamingu i youtube. Wspólnie oglądamy więc filmy. Ostatnio nowość z serii Indiana Jones: Królewska przygoda.

Codzienny heroizm wymaga posłuszeństwa. Od samego rana.

Co mówi lekarz do francmana, gdy chce zbadać jego gardło? ... Powiedz: Aaaaaaamen.

Dzisiaj każdy jest (prawie) cały czas pod telefonem. Dosłownie pod. Tylko rozmówców coraz mniej, a coraz więcej pleciug.

Jeszcze 35 lat temu w jednym z naszych klasztorów międzymiastowe rozmowy telefoniczne trzeba było zamawiać przez centralę. Dzwoniło się na centralę telefoniczną, podawało numer z którym się chciało rozmawiać i się czekało. A centrala łączyła... albo i nie.

W starych klasztorach prawie zawsze w ogrodzie był staw - dla ryb, dla lodu i dla uciechy.

Dobrze jest łączyć w pracy przyjemne z pożytecznym.

A może zimą ptaszkom powinniśmy dać coś na ciepło, np. kawę i tosty?

Do śnieżnej zimy tęskni się tym bardziej, im się jest dalej od łopaty.

Starsi bracia wspominają, jakie to kiedyś były zimy i ile to śniegu napadało. Z każdą opowieścią śniegu przybywa, a i łopaty są coraz większe.

Niedziela Chrztu Pańskiego kończy liturgiczny okres Narodzenia Pańskiego. Rozpoczął się sezon na okazyjny zakup używanych świątecznych drzewek.
